Amazonia- nasze wspólne dobro, osią sporu
Na początku dlaczego Amazonia jest w ogóle tak istotna?
Amazonia to oczywiście największe na świecie lasy, w których mieszka 30 mln ludzi i 10% wszystkich gatunków roślin i zwierząt. Spotkać tu można wiele endemitów, których nie znajdziemy nigdzie indziej na świecie. Potocznie nazywane "Zielonymi Płucami Ziemi" lasy produkują 16-18% lądowych zasobów tlenu, jednak wiele z tego pochłaniane jest już na miejscu przez żyjące tam organizmy żywe. Najważniejszym jednak procesem zachodzącym w Amazonii jest parowanie. Pojedyncze Amazońskie drzewo uwalnia codziennie do atmosfery od 300 do 1000 litrów wody. Żaden obszar na ziemi, włączając w to oceany, nie paruje z taką intensywnością. To rozpoczyna proces transportu kilku kilometrów sześciennych wody, które dzięki prądom atmosferycznym wędrują przez cały kontynent i docierają aż do And, gdzie skraplając się wypłukują minerały skalne, które wzbogacają rzekę, która trafia ostatecznie do oceanu. Cały osad który utworzył się podczas tej długiej drogi w rzece, stymuluje rozkwit morskich mikroorganizmów. To właśnie one (na czele np z fitoplanktonem) są niezbędne do wytwarzania wystarczającej ilości tlenu na naszej planecie. Szacuje się, że jednokomórkowe glony to producenci około 3/4 zasobów tlenu.
Spór o Amazonię
Spór zaczął się w sierpniu 2019 roku, wraz z wybuchnięciem serii tysięcy pożarów o niespotykanym nasileniu. Największe natężenie pożarów odnotowano w Brazylii, a także w sąsiadujących Peru i Paragwaju. Pożary lasów Amazonii są zjawiskiem naturalnym i występują cyklicznie w czasie pory suchej, jednakże pożary z tego roku, według oficjalnych danych były o 84% większe, w porównaniu z tym samym okresem z poprzedniego roku. W 2019 roku zaobserwowano niemal 80 tys. ognisk pożaru. Obok naturalnych przyczyn pożarów zaobserwowano celowe podpalania przez farmerów celem zwiększenia powierzchni pól uprawnych i pastwisk. Sprawa płonącej Amazonii przestała być problemem tylko i wyłącznie Ameryki Południowej, gdy stała się ona przedmiotem dyskusji na szczycie G7 we francuskim Biarritz. Głównymi sporami konfliktu są politycy Europejscy i prezydent Brazylii Jaira Bolsonaro.
Reakcja Europy Politycy Europejscy bardzo mocno krytykowali prezydenta Brazylii i to właśnie jego wskazywali, jako głównego winowajce obecnej sytuacji w Amazonii. Uważali że daje on przyzwolenie na wypalanie brazylijskiej dżungli- dla zysku ze sprzedaży wołowiny, soi i oleju palmowego. Najgłośniejszymi echem odbiły się wypowiedzi Angeli Merkel, Emanuela Macrona i Donalda Tuska. Kanclerz Niemiec głosiła, że nasz dom płonie i nie można w takiej sytuacji milczeć. Ostrzegała też przed indywidualnym rozstrzyganiem globalnych problemów przez poszczególne państwa. Pod znakiem zapytania stanęło też podpisanie umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosuru. Umowa tworzyłaby największą na świecie umowę o wolnym handlu, jednakże zarówno szef Rady Europejskiej jak i prezydent Francji ogłosili, że w obecnej sytuacji nie widzą szans na jej ratyfikowanie.
Stanowisko Jaira Bolsonaro Głównym argumentem przeciwko tak ostrej krytyce krajów Europejskich jest jego prawo do podejmowania samodzielnych decyzji w jego własnym kraju. Zarzuca krajom Zachodnim że próbują ingerować w wewnętrzne sprawy Brazylii. Dodatkowo uważa że wszystkie dane podawane w mediach są fałszywe i podają je jego przeciwnicy polityczni, którzy chcą pozbawić go urzędu. Zwraca też uwagę na podwójność politycznych standardów , wskazując tu na brak krytyki rządów Boliwijskich, gdzie również wypalone zostały tysiące kilometrów kwadratowych lasów.
Obecnie w Amazonii
W raz z zmniejszeniem się intensywności pożarów, temat największego lasu na naszej planecie zniknął z pierwszych stron gazet. Tymczasem ogień w Amazonii wciąż niszczy cenne obszary biologiczne , ale i zagraża ważnym stanowiskom archeologicznym. Pod presją międzynarodową prezydent Bolsonaro oddelegował do walki z pożarami lotnictwo wojskowe oraz 44 tys. żołnierzy. Na ratunek ruszyły też organizacje ekologiczne z całego świata m.in. WWF z projektem "Living Amazon" i inicjatywą "Rainforest Rescue", które polegają m.in na edukowaniu i szkoleniu rolników jak żyć w zgodzie z puszczą np poprzez ponowne wykorzystywanie pastwisk zamiast zakładanie nowych.
Podsumowując należy jeszcze raz podkreślić, że sprawa Amazonii jest sprawą bardzo złożoną. Niewątpliwie jest to obszar który powinniśmy za wszelką cenę chronić, tym bardziej obecnie gdy zmiany klimatyczne możemy zauważyć gołym okiem. Problem jednak nie jest nowy. Puszcza płonęła także przez ostatnie 20 lat i już wtedy można było wziąć to pod uwagę podczas rozpoczynania negocjacji w sprawie umowy handlowej z grupą Mercosur. Kraje Europejskie mogły już wtedy poruszyć kwestie ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Rację wypada przyznać Bolsonaro, gdy mówi o ingerencji w sprawy wewnętrzne jego państwa, ponieważ istnieją traktaty o zakazie broni jądrowej czy prac nad bronią chemiczną, natomiast traktatu zakazującego wycinki lasów niestety nie ma. Porozumienie Paryskie dotyczy emisji dwutlenku węgla, poza tym jest dobrowolne i nie nakłada żadnych sankcji. Dlatego można śmiało stwierdzić, że problem Amazonii prawdopodobnie jeszcze długo nie zostanie ostatecznie rozwiązany.
Maciej Pacak



Wspaniały post!
OdpowiedzUsuń